Na Rynku Głównym w Krakowie można usłyszeć praktycznie wszystkie języki świata. Jeśli koncentrujesz się tylko na tym, co słyszysz dookoła, możesz zapomnieć, że jesteś w Polsce. Rumuńskiej trupie teatralnej udało się dziś na prawie godzinę zastąpić słowa milczeniem. Rzeźby Teatru Masca ożywiły się pod najpierw zadziwionymi, a potem zafascynowanymi spojrzeniami widzów zgromadzonych na Rynku. Byli oni świadkami „wskrzeszenia” Pompejów z popiołów. Lecz wskrzeszenie to było złudne, gdyż rzeźby były jedynie wspomnieniem dawnych mieszkańców. Każda grupa aktorów przez krótką chwilę ujawniała swoje sekrety. Tak więc mogliśmy zobaczyć walczących ze sobą gladiatorów, dwoje zakochanych, których historia została pogrzebana na wieki pod  warstwą dymu i popiołu oraz Cezara w pełni swej chwały.

dsc06897dsc06908dsc06927

Spektakl ten opowiada o świecie, dla którego czas brutalnie się zatrzymał. Ruchy aktorów i ich ekspresyjna mimika przekazały nam dużo więcej niż jakiekolwiek słowa, a ich przesłanie dotarło do publiczności z ogromną mocą, wznosząc się ponad wielojęzyczny tygiel Krakowskiego Rynku.

Teatr Masca powraca jutro na Rynek Główny w Krakowie ze swoim spektaklem „U Rumunów”, podczas którego zaprezentuje nam swoje olbrzymie marionetki :)